08 kwietnia 2015

Recenzja [036] James Dashner "Próby Ognia"

Cześć! Święta, święta i po świętach… Mam niespełna miesiąc do matury, niby nie wiele, a jednak. Prawdopodobnie do połowy maja zniknę z życia blogowego, nie będę niestety miał czasu na czytanie, nauka, nauka i tylko nauka, zwariować idzie. Obiecuję, że do Was wrócę.

Autor: James Dashner
Tytuł: Próby Ognia
Ilość stron: 420
Wydawnictwo: Papierowy Księżyc
Cena: 38zł.

"Jedyne, co wam powiem, to że czasem to, co widzicie nie jest prawdziwe, a czasem prawdziwe jest to czego nie widzicie."

Stało się, w końcu dorwałem Próby Ognia, nie będę ukrywał, że bardzo mi się podobała ta książka. Przeczytałem ją bardzo szybko, wręcz nie mogłem się od niej oderwać. Mam już kupiony trzeci tom oraz wszystkie cztery części serii Niezgodna, ale wy, w sumie jak i ja, będziemy musieli poczekać z recenzją.

Próby Ognia zaczynają się dosyć szybko, a akcja z rozdziału na rozdział nabiera tępa. Thomas budzi się zaraz po wydarzeniach z pierwszego tumu i, i widzi, że nie jest tak, jak przed tym, zanim położył się spać. Tracimy Teresę, w zamian za to dostajemy innego dziwnego typa. Streferzy dostają cel, mają w określonym czasie przejść z punktu A do punktu B. Oczywiście na ich drodze stoją różne przeszkody. Nie będzie myślę tajemnicą i OGROMNYM spojlerem jak powiem, że Thomasowi uda się dotrzeć do punktu B, ale co spotkało go na miejscu i przede wszystkim co spotkało go po drodze to zostawiam dla Was, żebyście sami się przekonali.

Myślę, że Próby Ognia biją na głowę Więźnia labiryntu. Jak dotąd przeczytałem tylko jedną trylogię mniej więcej przypominającą serię Więzień Labiryntu, i z przykrością stwierdzam, że świat przedstawiony właśnie w tych dwóch pierwszych tomach jest o niebo lepszy niż w trzech razem wziętych Igrzysk Śmierci.

PLUSY KSIĄŻKI:

  • Pełna napięć akcja, która z rozdziału na rozdział tylko się rozkręca
  • Bohaterzy 
  • Klimat
  • Momenty horroru, jak i komedii
MINUSY KSIĄŻKI:

  • Brak

Często zdarza się, że czytając książkę w pewnych momentach rozczarowuję się nią, jeżeli chodzi o Próby Ognia, takiego momentu nie było w ogóle. Trochę szkoda, że fajne książki tak szybko się kończą. Próby Ognia trzeba przeczytać, żeby je zrozumieć, mimo, że opis jakoś zbytnio nie zachęca do rozpoczęcia czytania tej książki, z ręką na sercu mówię wam, że tę książkę warto przeczytać! Nie sposób jest się od niej oderwać. Przeczytaj albo giń!

Ocena: 6/6

4 komentarze:

  1. Świetna recenzja! Również uważam, że to świetna książka.

    Pozdrawiam,
    W.

    [przeklete-dusze]
    [w-papierowym-swiecie]

    OdpowiedzUsuń
  2. Książka, która nie ma minusów? Podejmuję wyzwanie znalezienia przynajmniej jednego xd.
    Czytałam Więźnia labiryntu i bardzo mi się podobał. Szczególnie to, że w całej książce występowała tylko jedna żeńska bohaterka. Nie mogę się doczekać aż znajdę czas na drugi tom. Ty masz maturę, a ja egzaminy gimnazjalne ;-;

    Zapraszam do siebie,
    http://to-read-or-not-to-read.blog.onet.pl/

    OdpowiedzUsuń
  3. Hey, nominowałam Cię do LBA, jak będziesz miała czas to odpowiedz na te kilka pytań ;)
    http://zaczytana-kraina.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń

Jeśli już przeczytałeś recenzję to napisz teraz coś od siebie, podziel się z nami swoją opinią na temat tej książki :)

Polub nas!