Recenzja [105] Michał Mickle "Gej w wielkim mieście"

Cześć. Nie pamiętam, kiedy ostatnio udało mi się przeczytać tyle książek w jednym miesiącu. Czerwiec oznacza dla mnie ostatnie egzaminy i sesję, czasu może być trochę mniej, ale potem zacznę trzy miesięczne wakacje, czas na pewno się znajdzie. Zapraszam do przeczytania kolejnej recenzji.

Autor: Mikołaj Milcke
Tytuł: Gej w wielkim mieście
Ilość stron: 388
Wydawnictwo: Dobra Literatura
Cena: 24,90zł

„Z szamba można się jakoś wygrzebać, ale smrodu, jaki zostawiło, nie da się usunąć. I nieważne, że może go czuć tylko i wyłącznie, ten od kogo bije. Smród zawsze będzie smrodem."

Tę dosyć specyficzną książkę polecił mi kolega. To, że ją przeczytałem nic nie znaczy, traktuje ją jak każdą inną. Fakt, była napisana fajnym, ciekawym językiem i dosyć szybko się ją czytało, podobała mi się i na pewno sięgnę po drugą część. Pomyślałem sobie, że nie mogę ograniczać się do jednego gatunku, czytając takie książki w pewien sposób można zrozumieć zwariowany świat homoseksualistów.

Okładka książki nie jest powalająca, jest taka normalna. Nie wiem czy sięgnąłbym po nią gdyby nie została mi ona polecona, prawdopodobnie nie. Ale nie oceniam przecież książki po samej okładce, na szczęście treść książki jest bardzo ciekawa i momentami wgniatała mnie w podłogę.

Fabuła książki opowiada nam losy pewnego bezimiennego bohatera (ja nazwałem go słodko Przemek), który to zaczyna studiować dziennikarstwo na UW. Chłopak nie zna Warszawy, gubi się w niej, na szczęście dosyć łatwo idzie mu nawiązywanie kontaktów z innymi ludźmi. Nasz bohater nie miał łatwego życia, w domu rodzinnym nikt go nie rozumiał, kłócił się z ojcem, nie miał żadnego tematu z młodszym bratem, nawet z matką kontakt nie był najlepszy, wyjazd do Warszawy miał mu pomóc rozpocząć nowe lepsze życie. Z jednej strony współczułem bezimiennemu, ale z drugiej drażnił mnie jego sposób zachowywania się, robił awantury o byle co, zerwał z chłopakiem, z którym był naprawdę szczęśliwy tylko dlatego, bo znalazł "coś" w jego łazience, szkoda, że nie dał sobie nic wytłumaczyć.

Bohaterów w książce mamy mało, większość z nich polubiłem, z niektórymi może sam chciałbym się poznać. Do moich ulubionych postaci można zaliczyć Ninę i matkę Matyldy, bardzo bezpośrednia kobieta, lubię takie. Nie zabrakło też takich, które udusiłbym własnymi rękoma. Niemniej jednak każda postać wnosiła coś do życia naszego bohatera, trochę radości, trochę smutku. Bohaterowie książki nie są papierowi.

Czytając książkę nie do końca miałem wrażenie, że jest ona tylko o gejach, bo tak naprawdę nie jest. Opowiada o różnych problemach, że ciężko jest żyć w domu, w którym panuje problem alkoholowy czy narkotykowy. Że ciężko żyje się ze świadomością, że nie można powiedzieć najbliższym kim się jest. Warto mieć przyjaciół, którym można wszystko powiedzieć, to naprawdę bardzo ułatwia życie.

Ta książka może nie każdemu przypaść do gustu, nie każdy jest tolerancyjny i nie interesują go takie gatunki. Myślę, że trzeba mieć własne zdanie, a nie robić coś, co robi większość ludzi. Bycie gejem nie jest końcem świata. Śmiało mogę powiedzieć, że jest to jedna z lepszych książek, które kiedykolwiek przeczytałem. Zakończenie książki rozwala całkowicie system, akcja niemalże z horroru, polecam bardzo gorąco.

Ocena: 5+/6

3 komentarze:

  1. Szkoda, że nie znamy za bardzo głównego bohatera. Mnie by to drażniło, jakby główny bohater był X przez cały czas. Co do okładki widać, że nie ma nic specjalnego, aczkolwiek te perypetie mogą być całkiem, całkiem. Jednak wstrzymam się jeszcze i pomyślę o niej.

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie miałam jej w planach, ale chętnie podejmę wyzwanie

    OdpowiedzUsuń
  3. Jest specyficzna to fakt, po samym tytule i okładne nie każdy by po nią sięgnął. Ale wiadomo, nie powinno się oceniać książki po okładce ;)

    Pozdrawiam i zapraszam do mnie, może Ci się spodoba, a jeśli nie to i tak miło, że wpadłaś ;) blooogsaymyname.blogspot.com Będę niezmiernie szczęśliwa jeśli przeczytasz choć fragment i wyrazisz swoją opinię. Jestem początkująca i bardzo chciałabym poznać opinie kogoś oczytanego.

    OdpowiedzUsuń

Jeśli już przeczytałeś recenzję to napisz teraz coś od siebie, podziel się z nami swoją opinią na temat tej książki :)

Polub nas!

Obserwatorzy

Kobieceporady.pl

Kobieceporady.pl
Współpraca

Spis blogów książkowych

Mazowieccy Blogerzy Książkowi