Recenzja [127] Cecelia Ahern "Miłość i kłamstwa"

Już od kilku dni trwa rok szkolny, a ja pierwszy raz od wielu lat już nie muszę nigdzie rano wstawać (taki urok bycia bezrobotną, tak źle i tak nie dobrze :P). Jednak nie odpuszczajcie, szkoła jest fajna, tylko trzeba znaleźć na nią swój unikalny sposób by ją przetrwać. Mam nadzieję, że mimo wielu godzin spędzonych w szkolnej ławce zdołacie przeczytać parę słów o książce na której bardzo się zawiodłam.


Autor: Cecelia Ahern
Tytuł: Miłość i kłamstwa
Ilość stron: 414
Wydawnictwo: Akurat
Cena: 34,49 zł

"Tyle tajemnic, tyle spraw, o których nie miałam pojęcia... Ciekawe, czego jeszcze nie wiem?"

Zawsze, gdy przychodzi taki moment, gdy oczekuję od książki naprawdę wiele, bo autorka jest znana, ma na koncie naprawdę kilka dobrych powieści, a okazuje się, że nie do końca podołała zadaniu jako autorka. Nie lubię takiego uczucia. 

Fergus Boggs cierpi na zanik pamięci, którego doznał w wyniku udaru. Jego dzieciństwo nie należało do najprostszych, jednak dzięki pomocy księdza znalazł odskocznię od codzienności w szklanych kamykach. Gdy jego córka - Sabrina Boggs dostaje paczkę, gdzie właśnie znajduje owe kamyczki, które należały do jej ojca. Dzięki temu postanawia wyruszyć by na nowo poznać swojego ojca oraz znaleźć odpowiedzi na nękające ją pytania, a na które wciąż nie dostała odpowiedzi.

Generalnie na samym początku gdy od wydawcy dostałam notkę prasową, gdzie historia była bardzo fajnie i ciekawie opisana pomyślałam, że zaryzykuje. Skoro moja mama lubi twórczość pani Ahern to stwierdziłam, że sprawię radość naszej dwójce biorąc tę książkę. Jednak bardzo się pomyliłam, moja mama jeszcze jej nie przeczytała, jestem ciekawa jej zdania. Natomiast moje zdanie nawet się nie zaczyna, bo za bardzo nie wiem co mam powiedzieć. Jestem wręcz zaskoczona, że pani Ahern tak bardzo się nie postarała. Może książka była pisana pod wpływem komercyjnym, na prawdę nie wiem.

Czy przeczytacie tę historię to sami zadecydujecie, ja osobiście odradzam, ale wiadomo czasem trzeba się przekonać na własnej skórze by coś ocenić.

Ocena: 2/6
Za książkę dziękuję:
Wydawnictwo Akurat

8 komentarzy:

  1. Ta powieść najlepszą nie jest. Autorka ma wiele innych książek, które zasługują na poświęcenie im czasu między innymi: Sto imion, Zakochać się, Kiedy cię poznałam czy Love, Rosie. Ta nie była najgorsza, bo na miano dna moim zdaniem zasługuje Pamiętnik z przyszłości. Ale zapraszam cię do mnie, zrecenzowałam jej kilka powieści, może dasz autorce jeszcze jedną szansę. ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja nie skreślam tej autorki, bo wiem po mojej mamie, że są warte poznania :)

      Usuń
  2. Właśnie coś w tej książce nie wyszło. Niestety.

    OdpowiedzUsuń
  3. Bardzo lubię prozę autorki. Tę książkę mam w planach.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, że się nie zawiedziesz tak jak ja :)

      Usuń
  4. A ja bym chętnie przeczytała nieco dłuższą wypowiedź na temat tej książki. Jestem wymagająca, ale cóż zrobić, skoro moje recenzje czasami nie mieszczą się na dwóch stronach A4 OpenOffice'a. ^^
    Ale muszę wspomnieć, że moja koleżanka (ogromna fanka twórczości tej pani) również zawiodła się na tej książce. Stwierdziła, że zaczęła ona tworzyć na jedno kopyto i ten tytuł bardzo jej przypominał wcześniejsze publikacje Ahern. Ja natomiast nie znam ani jednej książki tej pani, ale zamierzam to zmienić i sama ocenić - nawet nie czuję, że rymuję. :D
    Pozdrawiam!
    #Ivy z Bluszczowych Recenzji

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Och Ivy!
      Wiem, czytam Twoje recenzję, są obszerne :D Ale to dobrze. Ja nadal się uczę :) Kiedyś mam nadzieję, że się nauczę ;)
      Również mam zamiar zapoznać się z innymi książkami tej pani. Nie odpuszczę tak łatwo :)

      Usuń

Jeśli już przeczytałeś recenzję to napisz teraz coś od siebie, podziel się z nami swoją opinią na temat tej książki :)

Polub nas!

Obserwatorzy

Kobieceporady.pl

Kobieceporady.pl
Współpraca

Spis blogów książkowych

Mazowieccy Blogerzy Książkowi