Recenzja [033] Beata Worobiec "Nie dla Ciebie"

Dziękujemy za liczne odwiedziny, wiem doskonale że spowodowane jest to moją wypowiedzią na temat książki "Szeptem". Jednak jestem tylko człowiekiem i można mieć słabsze chwile, prawda? ;) Jeszcze jedno z łaski swojej proszę o nie promowanie się moim kosztem typu: "Bo ja napisałam recenzję lepiej niż ty" (można tak to określić, choć autorka komentarza tak tego nie ujęła). Wiem, że popełniłam parę błędów i przepraszam, ale mam zamiar wziąć to pod uwagę. Teraz zapraszam was do przeczytania RECENZJI książki, która jeszcze nie została wydana, a już mam ją na swoim czytniku. Enjoy! :)

Autor: Beata Worobiec
Tytuł: Nie dla Ciebie
Ilość stron: 195 (ale jak zostanie wydana wiadomo, że będzie więcej)


" – Zawsze chodzi o drobnostki. To tak jak z potykaniem się. Nie potkniesz się o górę, tylko o jakiś mały kamyk, bo takie ciężko zauważyć na tle tych większych."

Z twórczością Beaty spotykam się już kolejny raz. Pierwszym tekstem było HMW na blogu i wiele, wiele innych jak: TJW, Green Square czy też Tłumacz mnie oraz Oko Kanaloa, a teraz przyszedł czas na "Nie dla Ciebie". Książka zupełnie inna niż wszystkie jakie dotąd czytałam. Dlaczego? Odpowiedź znajdziecie poniżej.

Historia przedstawia losy młodego Dawida - przystojniaka i Casanovy. Zna swoją wartość i świetnie ją wykorzystuje. Lecz niestety ma pewne wady - zdradza. Dla nas kobiet jest to niewybaczalne, ale wiadomo że nasza płeć też nie jest święta ;). Poznajemy Dawida w najgorszym dla niego momencie, otóż przeżywa rozdwojenie między dwoma kobietami. Biedaczek nie wie, co ma zrobić z tym fantem. Czy pozostać wiernym i zostać przy nudnej jak flaki z olejem Soni. Czy też porzucić ciepłe ognisko domowe jakie tworzyłby z Sonią na rzecz szaleństwa i namiętnego seksu z Dominiką? Jak postąpi młody Dawid? Którą drogę wybierze? Tego dowiecie się wpłacając dotacje i czytając ową książkę.

Książka mnie zaskoczyła, gdyż jest to jedna z niewielu książek jakie czytałam i są napisane z perspektywy faceta. Czasem fajnie jest przeczytać co tak naprawdę siedzi w głowie mężczyzny.

Bohaterowie książki są jak najbardziej barwni i nie są statyczni, jednak mimo iż Dawid jest dupkiem to go lubię. Potrafi wykorzystać swoje umiejętności flirtu. Rzadko, który facet potrafi flirtować i oczarowywać kobietę. Całe szczęście, że książka jest z perspektywy Dawida, bo gdyby była z perspektywy Soni to chyba bym ją odłożyła po przeczytaniu kilku stron. Na miejscu Dawida uciekałabym gdzie pieprz rośnie od tej nudnej i rozkapryszonej damulki, ale imię ma boskie jak dla zwierzaczka. Moja babcia miała suczkę o imieniu Sonia :D Natomiast Dominika jest zupełnym jej przeciwieństwem, jest przebojowa i aktywna. Nie potrafi usiedzieć na miejscu dłużej niż dwie minuty (chyba, że je, ale wtedy też rusza głową jak jej coś smakuje). Gdybym była Dawidem wybrałabym Dominikę. Ale kogo wybrał to już wam nie powiem :)

PLUSY KSIĄŻKI:
  • Bohaterowie
  • Rozbudowane opisy, które nie są nudne i nie usypiają człowieka
  • Wartkość akcji i skupienie się na głównym bohaterze i jego problemach

MINUSY KSIĄŻKI
  • Wdowy i bękarty - czyli samogłoski na końcu wersu
  • Nie dobór zdań i słów do czytelnika np. "Wylądowaliśmy na łóżku i pieprzyliśmy się jak niewyżyte króliki" - Beata nie pasuje to do książki, którą mają czytać ludzie pełnoletni i mający swój punkt widzenia. Nasze młodzieżowe słownictwo nie pasuje do starszych osób.
  • Nieznane wyrazy np. piołun - można by dodać wyjaśnienia, adnotacje które by rozwiały wiele wątpliwości, po to by czytelnik nie musiał przerywać czytania i tracił cenny czas przeznaczony na rozkoszowanie się książką i szukał informacji co to jest owy piołun.

Książka jest naprawdę dobra i mam nadzieję, że w końcu znajdzie się ona na półkach sklepów i bibliotek. Jednak na to potrzeba funduszy :) Serdecznie zapraszam do wpłacania dotacji. Nasza pomoc może okazać się bardzo pomocna i warta zachodu.
Po więcej informacji odsyłam was na: http://beatapisze.pl/nie-dla-ciebie/

Ocena: 3+/6

2 komentarze:

  1. Piołun to nieznany wyraz?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Owszem pani/panie Anonimowa/Anonimowy. Dla mnie był on nieznany, więc musiałam przerwać czytanie by dowiedzieć się co owy piołun oznacza. Nie wiem wszystkiego, jak każdy człowiek :) Pozdrawiam :)

      Usuń

Jeśli już przeczytałeś recenzję to napisz teraz coś od siebie, podziel się z nami swoją opinią na temat tej książki :)

Polub nas!

Obserwatorzy

Kobieceporady.pl

Kobieceporady.pl
Współpraca

Spis blogów książkowych

Mazowieccy Blogerzy Książkowi