Nie każda historia zaczyna się od książki. Czasami najpierw pojawia się pomysł na kilka krótkich filmów, Instagram i… muzeum, które chce pokazać swoją historię z zupełnie innej strony. Tak właśnie narodziła się Stefcia – bohaterka mini-serialu stworzonego z myślą o promocji Muzeum Zamoyskich w Kozłówce, która niespodziewanie zdobyła ogromną popularność, a później doczekała się własnej książki.
Czy historia, którą najpierw poznałam na ekranie, równie dobrze odnalazła się na papierze? Sprawdziłam to.