04 czerwca 2026

Recenzja [248] Remigiusz Mróz "Urwisko"

Są takie serie, do których wraca się z pewnym przyzwyczajeniem, ale też z ciekawością, czy autorowi nadal uda się czymś zaskoczyć. W przypadku Wiktora Forsta ta ciekawość pojawia się u mnie za każdym razem, bo jego sprawy rzadko bywają proste, a Tatry w tle tylko wzmacniają napięcie.

„Urwisko” Remigiusza Mroza okazało się dla mnie powrotem do mrocznego, chłodnego i niepokojącego klimatu, w którym śledztwo miesza się z legendą, a przeszłość nie pozwala o sobie zapomnieć. Bez zdradzania szczegółów mogę powiedzieć jedno — ta część ma w sobie wszystko, za co lubię ten cykl: tajemnicę, szybkie tempo, wyrazistego Forsta i atmosferę, która zostaje w głowie jeszcze po zamknięciu książki.

Zapraszam do dalszej części wpisu.

15 maja 2026

Recenzja [247] Remigiusz Mróz "Substytucja"

Są takie książki, które wciągają od pierwszej strony, i są też takie, którym trzeba dać trochę więcej czasu. Kompletnie nie spodziewałam się, że „Substytucja” znajdzie się u mnie w tej drugiej grupie. Zwłaszcza że przy książkach Remigiusza Mroza nigdy wcześniej nie miałam podobnej sytuacji. Tym razem potrzebowałam chwili, a właściwie małej pomocy, żeby naprawdę wejść w tę historię. I chyba właśnie dlatego odbiór tej części okazał się dla mnie trochę inny niż zwykle. Zapraszam na recenzję.

21 kwietnia 2026

Recenzja [246] Remigiusz Mróz "Arachnia"

Zdarzają się książki, które czyta się szybko, a potem równie szybko się o nich zapomina. Są też takie, które wciągają od pierwszych stron i zostają w głowie na dłużej – dla mnie „Arachnia” Arachnia autorstwa Remigiusz Mróz zdecydowanie należy do tej drugiej kategorii.

Sięgając po nią, nastawiałam się na mocny thriller i dokładnie to dostałam: napięcie, niepokojący klimat i historię, która stopniowo odsłania swoje najmroczniejsze elementy. To opowieść, w której nic nie jest oczywiste, a każda kolejna strona tylko podsyca ciekawość.

15 stycznia 2026

Recenzja [245] Lynn Painter "Chcesz się założyć?"

Czasem mam ogromną ochotę sięgnąć po książkę, która pozwoli mi na chwilę zwolnić, uśmiechnąć się i zanurzyć w historii pisanej lekko, ale z wyczuciem. Takiej, która nie wymaga wielkiego skupienia, a jednocześnie nie jest zupełnie pusta emocjonalnie. Właśnie z taką potrzebą sięgnęłam po Chcesz się założyć? autorstwa Lynn Painter.

To jedna z tych lektur, po które sięga się z ciekawości, nie mając jeszcze jasno określonych oczekiwań, a potem trudno odłożyć ją na bok. Bez zdradzania szczegółów mogę powiedzieć jedno – ta książka idealnie wpisuje się w klimat historii, które czyta się dla przyjemności, ale które potrafią zostawić po sobie coś więcej niż tylko chwilowe oderwanie od rzeczywistości. 

Weźcie sobie coś do picia i zapraszam do czytania dalej 💚

05 stycznia 2026

Recenzja [244] Lynn Painter "Lepiej niż w filmach"

Są książki, po które sięgam bez większych oczekiwań. Wybieram je intuicyjnie, z myślą o lekkiej historii, która pozwoli mi na chwilę zwolnić i oderwać się od codzienności. Czasem jednak taka lektura zostawia po sobie coś więcej niż tylko przyjemne wrażenie — myśl, emocję albo pytanie, które wraca już po zamknięciu książki.

„Lepiej niż w filmach” było właśnie takim tytułem. Nie próbowałam od razu go analizować ani porównywać z innymi historiami. Pozwoliłam sobie na czytanie bez pośpiechu i bez nadmiaru oczekiwań, a dopiero później zaczęłam zastanawiać się nad tym, co tak naprawdę we mnie poruszyło.