12 września 2026

259 | "Stefcia" - Joanna Adamek | Jak Stefcia podbiła Instagram, a potem papier.

Nie każda historia zaczyna się od książki. Czasami najpierw pojawia się pomysł na kilka krótkich filmów, Instagram i… muzeum, które chce pokazać swoją historię z zupełnie innej strony. Tak właśnie narodziła się Stefcia – bohaterka mini-serialu stworzonego z myślą o promocji Muzeum Zamoyskich w Kozłówce, która niespodziewanie zdobyła ogromną popularność, a później doczekała się własnej książki.

Czy historia, którą najpierw poznałam na ekranie, równie dobrze odnalazła się na papierze? Sprawdziłam to.

10 września 2026

258 | "... i wtedy cię poznałem" - K. Bromberg | Czasami wystarczy jedno spotkanie

Niektóre książki trafiają na bloga niemal od razu po przeczytaniu, a inne… muszą trochę poczekać.  „...i wtedy cię poznałem” K. Bromberg należy właśnie do tej drugiej grupy. Czytałam tę historię już jakiś czas temu, ale najwyraźniej potrzebowałam trochę więcej czasu, żeby zebrać myśli i zdecydować, co właściwie najbardziej w niej zapamiętałam.

A pamiętam przede wszystkim Tatum i Jacka – dwoje ludzi, którzy zdecydowanie nie zaczynają swojej znajomości od wielkiej sympatii. Ich relacja dostarczyła mi zarówno kilku powodów do uśmiechu, jak i momentów, w których miałam ochotę powiedzieć bohaterom: „naprawdę?”. 

Dzisiaj wracam więc do tej historii i sprawdzam, co zostało ze mną po czasie. Czy „...i wtedy cię poznałem” nadal wywołuje we mnie te same emocje? 

08 września 2026

257 | "Waleczne serca" - Ewa Maciejczuk | Pasja, konie i pewne spotkanie

Nie każda opowieść potrzebuje setek stron, by przyciągnąć uwagę. Czasem wystarczy kilkadziesiąt, by zabrać czytelniczkę w świat pełen pasji, ambicji i nieoczekiwanych spotkań. Dziś przyglądam się „Walecznym sercom” Ewy Maciejczuk — zaledwie 33 stronom, które skrywają własną historię.

06 września 2026

256 | "Mit mitów" - Paul Sado | Między historią, wiarą a poszukiwaniem prawdy.

Co jeśli to, co przez lata uznawaliśmy za mit, wcale nim nie jest? 

„Mit mitów” Paula Sado zabrał mnie w pełną tajemnic, historii i religijnych zagadek podróż, w której granica między prawdą a fikcją nie zawsze była oczywista. A wszystko zaczęło się od jednego imienia, które wywołało u mnie skojarzenie z postacią dobrze mi znaną z historii…

Czy moje pierwsze wrażenie okazało się trafne? I dokąd zaprowadziła mnie ta historia?

04 września 2026

255 | "Lavender Kiss" - Ludka Skrzydlewska | Nie wszystko da się zaplanować

Małżeństwo z rozsądku miało być prostym układem. Bez wielkich uczuć, bez komplikacji i zdecydowanie bez zakochiwania się. Tylko co zrobić, kiedy serce najwyraźniej nie zamierza przestrzegać żadnych ustalonych zasad? 

„Lavender Kiss” Ludki Skrzydlewskiej zabrało mnie w historię, w której pozornie chłodna kalkulacja zaczyna ustępować miejsca emocjom. Lavender i Alexander szybko przekonali mnie, że nie każdy plan da się zrealizować dokładnie tak, jak został zapisany na papierze.

Czy ich relacja okazała się dla mnie kolejnym romansem opartym na znanym schemacie, czy jednak czymś, co zostawiło we mnie znacznie więcej? O tym opowiadam poniżej. 👇