Recenzja [181] Veronica Roth "Naznaczeni śmiercią"

Cześć! Wakacje, wakacje, teoretycznie ich nie mam, ale ten letni okres napawa mnie fajnym optymizmem. Aktualnie mam urlop, zamierzam pochodzić trochę po Tatrach, jak to będzie z czytaniem? Nie wiem, ale zapraszam was do przeczytania kolejnej recenzji.


Autor: Veronica Roth
Tytuł: Naznaczeni śmiercią
Wydawnictwo: Jaguar
Ilość stron: 534
Cena: 39,90 zł

"Nie ma miejsca na honor, gdy chodzi o przetrwanie."


Z książką spotkałem się po raz pierwszy, kiedy to jakoś w styczniu szedłem ulicami centrum Warszawy i na jednym z bilbordów zobaczyłem jej okładkę. Naznaczeni śmiercią- sam tytuł sprawił, że bardzo zainteresowałem się tą książką. Później spojrzałem na autora i wszystko stało się jasne. Autorka serii Niezgodna wydaje nową powieść, pomyślałem, że jak dla mnie może być to sporym niewypałem, ponieważ Niezgodna jako książka nie podobała mi się. A jak było z tą książką? Przekonajcie się sami.

Kolejny raz zainteresowałem się książką tylko dlatego, że zaintrygowała mnie jej okładka, a miałem już tego nie robić. Chyba sami przyznacie, że jest w niej coś tajemniczego, mrocznego no i zachęcającego do przeczytania. Nic specjalnie na niej widnieje, jest prosta, a mimo to chcemy ją przeczytać.

Fabuła książki przypomina mi trochę fabułę z gry "Horizon Zero Dawn". Akcja dzieje się w jakiejś przyszłości, bo technologia, jaką posługują się ludzie, raczej nie jest znana w dzisiejszych czasach. Jednak zaskakuje mnie fakt, że mimo tak ogromnego skoku technologicznego, ludzie dalej posługują się prostą bronią i walczą na arenie używając zwykłych tarcz, czy zwykłych mieczy. Prowadzą zwykłe życie, uprawiają rolnictwo. W biednych kręgach te zacofanie jest bardzo widoczne.

Główna bohaterka- Cyra nie ma łatwego życia, po śmierci rodziców, musi znosić swojego brata- Ryzeka, który jest tyranem. Do tego dar, który otrzymała nie należy do najprzyjemniejszych, swoim dotykiem potrafi spowodować ból na ciele innego człowieka, w ostateczności nawet śmierć, co czasem sprytnie wykorzystuje Ryzek. Z ulgą przychodzi Akos, pojmany i skazany na niewole chłopak z Thuve, tylko on potrafi przynieść ukojenie w cierpieniu Cyry.

Każdy z bohaterów ma swoją osobowość. I mimo, że w książce występuje bardzo dużo bohaterów, jesteśmy w stanie rozróżnić kto jest kim. Wiadomo, jak to zawsze, jedni będą nas irytować, drugich pokochamy, i kiedy przyjdzie nam się z nimi żegnać poczujemy dziwną pustkę.

W książce nie brakuje wielu wątków pobocznych, przez co możemy lepiej poznać ludzi i życie panujące na różnych plantach w tej galaktyce. W niektórych momentach widzimy biedę i ubóstwo, a w kolejnych przepych.

Nie spodziewałem się, że ta książka tak silnie zapadnie w mojej pamięci. Nie należy ona do najmniejszych rozmiarowo, a mimo to przeczytałem ją szybko. Wciąga niesamowicie i nie pozwala o sobie zapomnieć. Muszę przyznać, że parę razy śniło mi się, jakbym to ja był bohaterem tego uniwersum i u boku Cyry próbował rozwikłać jakąś zagadkę.

Myślę, że Naznaczeni śmiercią to książka, która na pewno wam się spodoba. Niecierpliwie czekam na drugą część, a was zapraszam do przeczytania tej. Nie pożałujecie, gorąco polecam!

Ocena: 6/6

2 komentarze:

  1. O, taka piękna ocena! Powiem Ci, że mi akurat okładka już przy zapowiedziach wpadła w oko. Mam ją w planie, ale zielonego pojęcia nie mam, kiedy się pojawi w bibliotece, bym mogła ją przeczytać. ;/

    OdpowiedzUsuń
  2. To muszę przeczytać. Oczywiście mam juz ją od dawna na półce.

    OdpowiedzUsuń

Jeśli już przeczytałeś recenzję to napisz teraz coś od siebie, podziel się z nami swoją opinią na temat tej książki :)

Polub nas!

Obserwatorzy

Kobieceporady.pl

Kobieceporady.pl
Współpraca

Spis blogów książkowych

Mazowieccy Blogerzy Książkowi