15 stycznia 2026

Recenzja [245] Lynn Painter "Chcesz się założyć?"

Czasem mam ogromną ochotę sięgnąć po książkę, która pozwoli mi na chwilę zwolnić, uśmiechnąć się i zanurzyć w historii pisanej lekko, ale z wyczuciem. Takiej, która nie wymaga wielkiego skupienia, a jednocześnie nie jest zupełnie pusta emocjonalnie. Właśnie z taką potrzebą sięgnęłam po Chcesz się założyć? autorstwa Lynn Painter.

To jedna z tych lektur, po które sięga się z ciekawości, nie mając jeszcze jasno określonych oczekiwań, a potem trudno odłożyć ją na bok. Bez zdradzania szczegółów mogę powiedzieć jedno – ta książka idealnie wpisuje się w klimat historii, które czyta się dla przyjemności, ale które potrafią zostawić po sobie coś więcej niż tylko chwilowe oderwanie od rzeczywistości. 

Weźcie sobie coś do picia i zapraszam do czytania dalej 💚


Autor: Lynn Painter
Tytuł: Chcesz się założyć?
Seria: Pan Zły Numer (tom 2)
Ilość stron: 360
Wydawnictwo: Wydawnictwo Kobiece
Cena: okładkowa 47,90 zł, natomiast na empik.com znajdziecie ją już za 30,99 zł.
"Mu­sisz wie­dzieć, że je­steś bar­dziej niż wy­star­cza­ją­ca. Je­steś ide­al­na, a jeśli on był zbyt głupi, aby to wi­dzieć, jego stra­ta."
Czytając Chcesz się założyć? autorstwa Lynn Painter, miałam poczucie, że trafiłam na historię idealnie wyważoną między humorem a emocjami. To jedna z tych książek, które zapowiadają lekką rozrywkę, ale z każdą kolejną stroną pokazują, że pod warstwą żartów i niezręcznych sytuacji kryje się coś więcej – refleksja nad relacjami, oczekiwaniami i próbą odnalezienia siebie w dorosłym życiu.

Bohaterka od pierwszych stron wydała mi się bardzo autentyczna. Jej decyzje nie zawsze są trafne, czasem działa pod wpływem impulsu, innym razem powstrzymuje ją strach przed kolejnym rozczarowaniem. To właśnie sprawiło, że czytałam tę historię z dużym zaangażowaniem – nie jako obserwatorka idealnego romansu, lecz jako ktoś, kto doskonale rozumie wątpliwości, obawy i potrzebę zaczynania od nowa. Autorka umiejętnie oddaje wewnętrzne rozterki bohaterki, nie popadając przy tym w nadmierną analizę ani melodramatyzm.

Ogromnym atutem tej powieści jest humor. Dialogi są lekkie, błyskotliwe, momentami ironiczne, a sytuacje, w które wpadają bohaterowie, często balansują na granicy niezręczności i szczerego rozbawienia. Ten humor nie jest wymuszony – naturalnie wynika z charakterów postaci i codziennych, dobrze znanych realiów. Dzięki temu książkę czyta się płynnie i z prawdziwą przyjemnością.

Doceniłam również sposób, w jaki rozwijają się relacje między bohaterami. Autorka nie idzie na skróty – pozwala emocjom dojrzewać, skupia się na drobnych gestach, niedopowiedzeniach i chwilach zawahania. Zamiast wielkich deklaracji otrzymujemy codzienność, rozmowy i małe przełomy, które nadają historii wiarygodności i głębi.

Styl pisania jest lekki, ale nie banalny. Narracja wciąga, a rozdziały często kończą się w taki sposób, że trudno odłożyć książkę na później. Dla mnie była to idealna lektura na kilka wieczorów – relaksująca, poprawiająca humor, a jednocześnie sprawiająca wrażenie dopracowanej i przemyślanej.

Po zakończeniu Chcesz się założyć? zostałam z bardzo pozytywnym odczuciem. To książka, która nie próbuje udawać czegoś więcej, niż jest, ale w swojej kategorii wypada naprawdę dobrze. Dostarcza rozrywki, ciepła i wielu uśmiechów, a przy okazji subtelnie przypomina, że miłość i relacje rzadko bywają proste – i być może właśnie w tym tkwi ich największy urok.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Każdy czytelnik patrzy na książkę przez własny pryzmat. Jeśli masz ochotę, podziel się swoim spojrzeniem – jestem bardzo ciekawa! :)